Odgrzewanie silnika na luzie. Czy diesel lub benzyna mogą ucierpieć?

Odgrzewanie silnika na luzie. Czy diesel lub benzyna mogą ucierpieć?
Autor Krzysztof Witkowski
Krzysztof Witkowski02.01.2024 | 4 min.

Odgrzewanie silnika na luzie może być kuszącą metodą uruchomienia samochodu z rozładowanym akumulatorem. Jednak ta pozornie nieszkodliwa praktyka niesie ze sobą ryzyko poważnych uszkodzeń zarówno w silnikach diesla, jak i benzynowych. Chodzi przede wszystkim o układ rozrządu oraz układ wydechowy z katalizatorem i filtrem cząstek stałych. Dlatego lepiej unikać samodzielnych prób odpalania na popych i w razie kłopotów odholować auto do warsztatu.

Odpalanie silnika na popych

Jedną z metod uruchamiania auta z rozładowanym akumulatorem jest tzw. odpalanie na pych. Polega ono na popychaniu lub ciągnięciu samochodu w celu wprawienia wału korbowego w ruch. Niestety, mimo że ta metoda była przez lata powszechnie stosowana, obecnie wiąże się z dużym ryzykiem uszkodzenia pojazdu.

W przypadku nowoczesnych aut, wyposażonych w skomplikowane układy wtryskowe, turbodoładowanie czy systemy oczyszczania spalin, nagłe szarpnięcie podczas odpalania może doprowadzić do kosztownych awarii. Dotyczy to zarówno diesli, jak i silników benzynowych.

Gdzie tkwi ryzyko?

Podczas odpalania na popych następuje gwałtowne przyspieszenie elementów silnika z pozycji spoczynku. Może dojść wtedy do uszkodzenia układu rozrządu - zerwania paska lub łańcucha napędowego, przestawienia faz rozrządu, uszkodzenia napinacza. Ryzyko jest szczególnie duże w autach ze zużytymi podzespołami układu.

Odpalanie na pych jest również groźne dla dwumasowego koła zamachowego. Nagłe szarpnięcie podczas próby uruchomienia może spowodować przeciążenie i trwałe uszkodzenie tego kosztownego podzespołu, stosowanego głównie w dieslach.

Wpływ na układ wydechowy

Odpalanie na popych to także zagrożenie dla elementów układu wydechowego, takich jak katalizator i filtr cząstek stałych (DPF). Gdy wał korbowy zostanie wprawiony w ruch przy włączonym zapłonie, do cylindrów podawane jest paliwo. Część niespalonego paliwa może przedostać się do tych elementów, powodując ich trwałe uszkodzenie.

Im dłuższe próby odpalania na pych, tym ryzyko uszkodzenia auta wyższe. Podobny skutek ma długotrwałe kręcenie rozrusznikiem.

Dlatego jeśli samochód nie odpali po kilku próbach, należy zrezygnować z dalszych działań i wezwać lawetę. Kontynuowanie prób uruchomienia zwiększa jedynie prawdopodobieństwo poważnej i kosztownej awarii.

Czy da się bezpiecznie odpalić auto na popych?

Aby zminimalizować ryzyko podczas odpalania na pych, należy wrzucić wysoki bieg i bardzo powoli, płynnie zwalniać sprzęgło. Niestety nawet to nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. Dlatego zdecydowanie zaleca się unikanie tej procedury w nowoczesnych samochodach.

Czytaj więcej: Ceny paliw 95, diesel, LPG w Europie - porównaj aktualne ceny

Zalecenia po nieudanych próbach

Jeśli po kilku próbach nie udało się uruchomić silnika, należy zaniechać samodzielnych działań. Optymalnym rozwiązaniem jest w takiej sytuacji transport auta na lawecie. Można również odholować auto, ale bez podejmowania kolejnych prób odpalenia silnika.

Zalety transportu na lawecie
  • Brak ryzyka uszkodzenia auta
  • Możliwość bezpiecznego dotarcia do warsztatu
Wady samodzielnych prób odpalania
  • Duże ryzyko kosztownych awarii
  • Możliwość utknięcia w trasie z niesprawnym autem

Mimo początkowych, pozornie niewielkich kosztów związanych z transportem auta, przewyższają je z nawiązką potencjalne wydatki na naprawę ewentualnych poważnych uszkodzeń spowodowanych niewłaściwą próbą odpalenia silnika.

Odholowanie auta zamiast samodzielnych prób

Odgrzewanie silnika na luzie. Czy diesel lub benzyna mogą ucierpieć?

Reasumując, odpalanie nowoczesnych samochodów na popych jest obarczone sporym ryzykiem. Zdecydowanie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest odholowanie pojazdu w przypadku problemów z uruchomieniem silnika. Choć wiąże się to z dodatkowymi kosztami, to minimalizuje ryzyko poważnych i kosztownych uszkodzeń auta.

Dlatego, mając na uwadze dobro naszego samochodu oraz domowy budżet, lepiej powstrzymać się od podejmowania samodzielnych prób odpalenia i po prostu wezwać pomoc drogową.

Podsumowanie

Odpalanie silnika na popych to dość powszechna, choć ryzykowna metoda uruchamiania auta z rozładowanym akumulatorem. Niestety w nowoczesnych pojazdach takie działanie może prowadzić do kosztownych uszkodzeń. Dotyczy to zarówno diesli, jak i benzyniaków.

Podczas odpalania na pych dochodzi do gwałtownego przyspieszenia elementów silnika, co zagraża przede wszystkim układowi rozrządu oraz dwumasowemu kołu zamachowemu. Poza tym istnieje ryzyko przedostania się niespalonego paliwa do katalizatora i filtra cząstek stałych w dieslu.

Nawet stosowanie zalecanych środków ostrożności, jak powolne zwalnianie sprzęgła na wysokim biegu, nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. Długotrwałe próby odpalenia zwiększają zaś prawdopodobieństwo powstania kosztownej awarii.

Dlatego w przypadku problemów z uruchomieniem silnika lepiej odholować auto na lawecie, niż podejmować kolejne, ryzykowne próby samodzielnego odpalenia go na popych. To rozwiązanie bezpieczniejsze i tańsze w skali całej eksploatacji pojazdu.

5 Podobnych Artykułów

  1. Kabel plusowy do akumulatora: jak wybrać i zainstalować
  2. Jak obliczyć i zapłacić akcyzę za samochód? stawki podatku akcyzowego
  3. Renowacja i kolekcjonowanie klasycznych aut - wszystko co musisz wiedzieć
  4. Filtry powietrza - jak je czyścić i wymieniać? Zadbaj o zdrowie Twoje i bliskich!
  5. Jak zadbać o bezpieczeństwo i działanie urządzeń? Sprawdź konieczne czynności konserwacyjne
tagTagi
shareUdostępnij artykuł
Autor Krzysztof Witkowski
Krzysztof Witkowski

Od zawsze intrygowała mnie moc i piękno maszyn na czterech kółkach, dlatego chcę podzielić się tą fascynacją z Wami. Na naszej stronie znajdziecie recenzje najnowszych modeli samochodów, porady dotyczące konserwacji pojazdów, a także ciekawostki ze świata motoryzacji.

Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)

email
email

Polecane artykuły